Zwyczaje sąsiedzkie

„Ukochany sąsiedzie, niech Cię szlag jasny trafi za to wiercenie o 22. Ale jeśli stawiasz piwko, to nie odmówię, bo samemu to nie idzie”. Żyjemy ze sobą jak Kargul z Pawlakiem, tylko płot zamieniliśmy na betonowe ściany.

Kupując mieszkanie dostajemy też jednego kota w worku. Takim dodatkiem do nowego miejsca zamieszkania jest instytucja sąsiada. Niestety, nigdy nie wiadomo kto nam się trafi. Relacja sąsiedzka to żywioł, operacja na żywym organizmie. Tutaj a+b zawsze da inny wynik. Nigdy nie wiadomo, co może pójść nie tak. Jest jednak kilka rzeczy, których sąsiady absolutnie nie tolerują.

Pranie po 22.

Chodząca po łazience pralka może być solidną kością sąsiedzkiej niezgody. Jeśli więc lubisz wyprowadzać swoją pralkę na spacer po nocy – raczej zamieszkaj w domku. W bloku istnieje ryzyko, że któregoś dnia życzliwi sąsiedzi przyjdą z niezbyt pokojową wizytą. Ich tłumaczenia mogą Cię, delikatnie mówiąc, zaboleć. W gorszej wersji po prostu wyeksmitują Cię razem z Twoją ukochaną Franią.

Wieczorne wiercenie.

Blok wiecznej budowy to najgorsze, co może człowieka spotkać. Wiercenie zdecydowanie nie jest dźwiękiem, który umila chwile w domowym zaciszu. Właśnie, jak sama nazwa wskazuje – w zaciszu, czyli miejscu, gdzie powinno być chociaż względnie cicho. Jeśli każdą próbę relaksu przerywa dźwięk Twojej wiertarki….to szybko znajdziesz się na czarnej liście. Pół biedy, jeśli ktoś wpadnie z awanturą i wytłumaczy Ci w krótkich żołnierskich słowach, co myśli o Tobie i Twojej rodzinie do 7 pokolenia wstecz. Gorzej, jeśli trafisz na sąsiada, który urazy hoduje niczym kwiaty balkonowe. W takiej sytuacji, kiedy tylko skończysz remont, dokładnie następnego dnia spodziewaj się, że sąsiad zacznie swój. I potrwa on dużo dłużej, niż jesteś w stanie przypuszczać.

Śpiewanie pod prysznicem

 Śpiewać każdy może… ale nie każdy powinien. W blokach Twoja sztuka łazienkowa niesie się najczęściej po całym pionie. Jeśli swoim śpiewem zachwyciłbyś prowadzących Mam Talent, to jest szansa, że sąsiedzi Ci wybaczą. Jednak tylko wtedy, jeśli tym śpiewaniem nie budzisz ich codziennie przed dzwonkiem budzika. Wtedy, nawet jeśli śpiewasz jak Pavarotti, to nic Cię nie uratuje przed zemstą niewyspanych sąsiadów.

Będzie, będzie zabawa!

Tutaj obowiązuje podobna zasada jak w punkcie powyżej. Wszystko jest dla ludzi, ale nie wszystko dla wszystkich. Najważniejsze to zachować umiar. Oblewanie urodzin szwagra będzie w porządku, jeśli wcześniej zrobisz rundkę po bloku i uprzedzisz sąsiadów, że może być głośno. Jeśli jednak masz wielu szwagrów i co kilka dni imprezujecie do białego rana – marny Twój los. Kara na pewno będzie sroga.

Jak oceniasz artykuł?

/ 5.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pojemniki Meble ogrodoweSprzęt AGDAkcesoria kuchenneMateraceGarnki i patelnieButy damskie i męskieHotel mazuryTrener personalny WarszawaSpersonalizowane walizkiAgencja interaktywna